dominacja komunizmu w świecie

Hemos pasado

Wojna w Hiszpanii trwająca przez niecałe trzy lata pociągnęła za sobą setki tysięcy ofiar. Na terytorium kontrolowanym przez rząd republiki tworzyły się lewicujące bojówki, które terroryzowały ludność miejscową. Szczególnie zaciekle walczyły one przeciwko kościołowi. Oblicza się, że ich ofiarami zostało 55 tysięcy cywilów, a także zginęło 11 biskupów, 16 tysięcy księży i 283 zakonnice. Dla uczciwości trzeba zaznaczyć, że druga strona również dopuszczała się aktów terroru.

Na froncie przełom nastąpił wiosną 1938 r. Nacjonaliści planowali przejść do ofensywy na froncie aragońskim. Zgromadzono 27 dywizji w liczbie 150 tysięcy żołnierzy, wspieranych przez 700 samolotów. Tylko jednego dnia armia nacjonalistów posunęła się o 30 kilometrów. W ciągu dwóch tygodni wbiła się klinem na odległość prawie 100 kilometrów. Wkrótce nacjonaliści doszli aż do morza, przecinając tym terytorium republiki na dwie części. Republikanie starali się jeszcze przejąć inicjatywę w bitwie pod Ebro, jednak ze względu na słabe dowodzenie, wysiłki te spełzły na niczym.

Przewaga wojskowa nacjonalistów stale rosła. Dzięki dostawom sprzętu z Niemiec i Włoch wojska gen. Franco dysponowały pełną przewagę w powietrzu. W ofensywie z wiosny 1938 r. po raz pierwszy użyto samolotów, które siały postrach podczas II wojny światowej, Junkersów Ju 87, zwanych potocznie „Sztukasami”. W czasie wojny domowej w Hiszpanii działa przeciwlotnicze flak-36 po raz pierwszy użyto z powodzeniem przeciwko czołgom.

Sowiecka pomoc wojskowa była o wiele skromniejsza i miała ona głównie wymiar propagandowy. Gdy rząd republiki nie miał już czym płacić, Stalin zwyczajnie wstrzymał swoje dostawy sprzętu, przypieczętowując tym los republikanów.

26 stycznia 1939 r. wojska gen. Franco zdobyły Barcelonę. W marcu, wśród komunistów broniących Madrytu wybuchła rebelia kierowana przez płk. Sigismundo Casado. 28 marca oddziały nacjonalistów z frontu Casa de Campo triumfalnie wkroczyły do Madrytu. W miejsce stosowanego przez republikanów hasła No pasaran (nie przejdą), nacjonaliści wykrzykiwali hemos pasado! (przeszliśmy).