dominacja komunizmu w świecie

Eksport rewolucji

W polityce zagranicznej bolszewicy realizowali podobny program kupowania czasu na nabranie sił w zamian za daleko idące ustępstwa. Realizacja jednego z najbardziej sztandarowych haseł rewolucji, a więc wycofanie Rosji z wojny, została osiągnięta za cenę upokarzających warunków, jakie przyjęto w ramach traktatu pokojowego zawartego z Państwami Centralnymi w Brześciu. W zamian za olbrzymie połacie europejskiej części Rosji bolszewicy zyskali moment wytchnienia, który przypadł jednak na wybuch krwawej rosyjskiej wojny domowej. Zanim jednak udało się całkowicie pokonać tzw. białych – kontrrewolucjonistów zrzeszonych wokół dawnych oficerów armii carskiej i zmarginalizowanych przez bolszewików sił politycznych – Armia Czerwona była już na tyle liczna, by spróbować ponieść płomień rewolucji całej Europie.

Pierwsza próba eksportu rewolucji do pogrążonych w chaosie po klęsce w wojnie Niemiec, rozpadających się Austro-Węgier czy wyczerpanej milionowymi stratami Francji, nie powiodła się jednak za sprawą odrodzonej Polski. Początkowo przygnieciona impetem sowieckiej ofensywy, była w stanie obronić swoją stolicę błyskotliwą kontrofensywą. Dla bolszewików i Lenina osobiście była to druzgocząca klęska, podważająca nawet sens samego zdobycia władzy w Rosji. Zahamowana klęską nad Wisłą sowiecka ekspansja znalazła jednak swe ujście na innych kierunkach – na Kaukazie, w Azji Mniejszej oraz na Dalekim Wschodzie, gdzie kolejno likwidowano nowopowstałe państwa, którym prawo do samostanowienia wcześniej się gwarantowało. Taki los spotkał m.in. Gruzję, Armenię, Azerbejdżan, Kirgistan, Tadżykistan czy Turkmenistan. Był to jednak jedynie ekwiwalent poniesionej klęski i bardziej usiłowanie zajęcia strategicznych pozycji do kolejnej próby rozniecenia ogólnoświatowej rewolucji.