dominacja komunizmu w świecie

„Narodowy komunizm” i rządy Ceaușescu

Mimo upadku stalinizmu, Gheorghiu-Dejowi udało się utrzymać u władzy. Rumunia w 1955 r. weszła w struktury Układu Warszawskiego, a także ONZ. W 1958 roku wojska sowieckie wycofały się z Rumunii, co było znacznym osiągnięciem władz rumuńskich.

Na przełomie lat 50. i 60. Dej, zainteresowany ideą „narodowego komunizmu:, zaczął dystansować się od polityki Kremla. Udało mu się utrzymać dobre relacje z Albanią czy Chinami, mimo pogorszenia relacji tych krajów z ZSRS. W 1963 roku w kraju przeprowadzono amnestię, która miała uwiarygodnić zmiany rumuńskiego reżimu w oczach świata. Rozpoczęto także szerszą wymianę handlową z państwami zachodnimi i Chinami.

Gheorgi-Dej zmarł w 1965 r., a jego następcą został Nicolae Ceaușescu, który w relacjach międzynarodowych kontynuował politykę poprzednika. Wzorem Jugosławii, kreował swoje państwo jako kraj neutralny. Po wojnie sześciodniowej w 1967 roku Rumunia jako jedyne państwo bloku wschodniego postanowiło utrzymać relacje z Izraelem. Odmówiła także udziału w inwazji na Czechosłowację w 1968 r., a sam Ceaușescu wygłosił przemówienie, w którym wezwał obywateli do obrony przed możliwą agresją sowiecką na Rumunię. Spotkało się ono z bardzo pozytywnym odbiorem w społeczeństwie: tysiące osób zapisywało się do partii i Gwardii Patriotycznych. Jego polityka zyskała poparcie na Zachodzie. W 1984 r. Rumunia, obok Konga, Chin i Jugosławii wzięła udział w Igrzyskach Olimpijskich w Los Angeles, które zostały zbojkotowane przez resztę państw socjalistycznych. Jednak mimo często antysowieckich gestów, Ceaușescu nie decydował się na wystąpienie z bloku wschodniego.

Dyktator kreował wokół swojej osoby kult jednostki. Nazywał się „Przywódcą” (Conducător) i chciał być postrzegany jako najważniejsza postać w historii Rumunii. Promowano także jego żonę, Elenę, jako wybitną, światowej sławy chemiczkę. W marcu 1974 r. Ceaușescu został prezydentem, a jego żona w 1980 r. pierwszym wicepremierem. Była uważna za drugą osobę w państwie. Zaczęli oni „przebudowywać” Rumunię, np. burząc kilka dzielnic Bukaresztu, aby na ich miejscu postawić monumentalne gmachy publiczne. W kraju panował głęboki nepotyzm. Krewni Ceaușescu i jego żony piastowali wysokie stanowiska państwowe.

Rumuński „narodowy komunizm” był dyktaturą, która gwałciła prawa obywateli, do tego w kraju żyło się coraz trudniej. Prędzej czy później musiało spowodować wybuch niezadowolenia (mimo względnej popularności samego dyktatora).

W sierpniu 1977 r. wybuchł strajk górników w dolinie rzeki Jiu. 35 tys. osób protestowało głównie przeciwko podniesieniu wieku emerytalnego. Protestujący zostali obietnice realizacji swoich postulatów przez samego Ceaușescu, który z nimi pertraktował. Jednak dyktator nie miał zamiaru spełniać ich żądań. Rozpoczęły się masowe aresztowania protestujących, przesiedlono na wieś 3 000 górników, a niektórzy działacze „zniknęli”. Udało się przywrócić spokój, jednak w społeczeństwie narastał gniew.

Sytuacja życiowa w Rumunii stawała się coraz gorsza. W 1983 r. kraj objęto racjonowaniem żywności i benzyny, następowały braki w energii elektrycznej i ciepłej wody. Rok później, aby ograniczyć zużycie prądu, zakazano używania lodówek czy odkurzaczy.

Rozpoczęły się kolejne wystąpienia: w 1986 r. zastrajkowali robotnicy w Cluj i Jassach, strajkowali też studenci. Tymczasem reżim słabł i nie represjował protestujących. Jednak kiedy w listopadzie 1987 r. w Braszowie doszło do kolejnego strajku, zdecydowano się na represje i liczne aresztowania osób, które brały udział w proteście.