dominacja komunizmu w świecie

Pod rządami Kimów

Po fiasku planów podboju południa Kim Il-sung w ciągu zaledwie kilku lat zorganizował szereg czystek, uderzających w kolejne środowiska wewnątrz partii. Ocenia się, że w samych tylko latach 1958-1960 ich ofiarą padło dziewięć tysięcy osób. Do dziś czystki stanowią w KRL-D regularnie powtarzaną praktykę, która pozwala rozładować napięcie, spowodowane nałożeniem na społeczeństwo kolejnych ciężarów. W 1997 r. minister rolnictwa został oskarżony o szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych i sabotaż, który według władz KRL-D miał być bezpośrednią przyczyną klęski głodu. W jej wyniku w latach dziewięćdziesiątych zmarło prawdopodobnie około miliona ludzi. Ministra skazano i publicznie rozstrzelano. Zbrodnie północnokoreańskich komunistów sięgają jednak daleko poza partyjne kręgi. Część z nich ma wymiar międzynarodowy. Obejmują inwigilację, zastraszanie i eksterminację obywateli KRL-D, porwania na terenie innych państw, wspieranie terroryzmu, a nawet przeprowadzanie zamachów terrorystycznych przez służby państwowe.

Koreę Północną do dziś pokrywa sieć obozów dla więźniów politycznych. Według urzędników ONZ liczba osadzonych w nich waha się obecnie od 80 do 120 tysięcy. A to jedynie część rozbudowanego, północnokoreańskiego systemu penitencjarnego. Nie sposób precyzyjnie określić liczby jego śmiertelnych ofiar od rozejmu w 1953 r., szacunki mówią o około 1,5 miliona zamordowanych, zamęczonych i zagłodzonych. Służby KRL-D przy aresztowaniach stosują odpowiedzialność zbiorową – do obozów trafia nie tylko obwiniony, ale również jego rodzina. Do więźniów politycznych zaliczani są poddani szczególnie surowemu traktowaniu wierni kościołów chrześcijańskich, choć oficjalnie państwo nie zakazuje praktyk religijnych. Jak wynika z relacji świadków, nie ma mowy o przedstawianiu nakazu czy wyjaśnieniu zarzutów. Powszechną praktyką jest stosowanie tortur podczas śledztwa. W większości przypadków nie odbywa się proces. System kar wobec osadzonych obejmuje bicie, redukcję racji żywnościowych, wydłużenie godzin pracy, pobyt w karcerze, publiczne lub tajne egzekucje. Shin Dong-hyuk, jeden z uciekinierów z KRL-D, przedstawił relację z tortur, jakim poddany został w wieku czternastu lat. Skierowany do karceru, był przypiekany ogniem do utraty przytomności.

W relacjach byłych więźniów, którym udało się zbiec z Korei Północnej, powraca wątek powszechnego niedożywienia w obozach, prowadzącego w licznych przypadkach do śmierci głodowej. Ścisłej kontroli poddawane jest życie seksualne osadzonych. W części obozów dopuszczalne są małżeństwa między więźniami, co umożliwić ma reprodukcję niewolniczej siły roboczej. W przypadku nieautoryzowanego związku, kobiety zmuszane są do aborcji. Liczne świadectwa wspominają o gwałtach na więźniarkach, dokonywanych przez personel obozowy, i o przypadkach seksualnego niewolnictwa. To ostatnie jest zjawiskiem znanym w KRLD także poza systemem penitencjarnym. W roku 1978 z polecenia Kim Il-sunga stworzono grupę około dwóch tysięcy kobiet, które miały służyć rozrywce partyjnych notabli. Tworzyły ją tancerki i śpiewaczki, masażystki oraz dziewczęta do seksu. W 2011 wnuk pomysłodawcy, Kim Dzong Un, rozwiązał grupę jedynie po to, by założyć nową.

Korea Północna stała się schronieniem dla szeregu grup terrorystycznych z Japonii, Palestyny i Filipin. Jej władze ponoszą też bezpośrednią odpowiedzialność za akty terroru, wśród nich za atak na pałac prezydenta Korei Południowej w 1968 czy na członków południowokoreańskiego rządu w Rangunie w 1983. Służby KRL-D dokonywały również porwań obywateli innych państw. W latach 1977-1983 uprowadzono co najmniej osiemnaścioro Japończyków. Część z nich wykorzystywana była w celu szkolenia szpiegów w zakresie japońskiej kultury i języka, część zamordowano i przejęto ich tożsamość. Porwań dokonywano również na terenie Korei Południowej – w tym przypadku liczba ofiar sięga prawdopodobnie kilkuset.

W ostatnich latach – zarówno dzięki zeznaniom uciekinierów jak i za sprawą wykorzystania nowoczesnych technik jak zwiad satelitarny – wiedza na temat zbrodni reżimu Kimów stała się pełniejsza. Półwysep Koreański na północ od trzydziestego ósmego równoleżnika kryje jednak wciąż wiele mrocznych tajemnic.