dominacja komunizmu w świecie

Upadek cesarza Hajle Syllasje I

Aby zrozumieć wydarzenia jakie miały miejsce w Etiopii w latach 1974-1991, trzeba uświadomić sobie kilka istotnych faktów z przeszłości. Etiopia jest afrykańskim krajem leżącym na styku kulturowo-cywilizacyjnym Azji, Europy i Afryki. Ten starożytny kraj, nigdy nie był kolonią jakiegokolwiek państwa europejskiego, poza włoskim epizodem okupacyjnym w XX wieku. Od zarania Etiopia była monarchią chrześcijańską znajdująca się od VII/VIII w. w muzułmańskim „morzu”. Izolacja Etiopii od głównych procesów historycznych następujących w Europie (od XIV/XV w.) pozostawiła ją na marginesie postępujących procesów modernizacyjnych. W XX w. był to w dalszym ciągu kraj feudalnych zależności społecznych, dominacji etiopskiego kościoła prawosławnego i nielicznych nowoczesnych kręgów politycznych, zapatrzonych w USA lub ZSRR.

Takim krajem rządził otoczony nimbem mistycyzmu cesarz Hajle Syllasje I, niezłomny obrońca kraju w czasie inwazji faszystowskiej, twórca pierwszej spisanej konstytucji w Afryce, fundator stypendiów dla studentów kształconych w Europie i Ameryce, koalicjant ONZ w Korei i Kongu, pomysłodawca Organizacji Jedności Afrykańskiej i uczestnik Ruchu Państw Niezaangażowanych. Wydawało się, że jego polityka neutralności i wielki autorytet w kraju i za granicą uchroni Etiopię przed wewnętrzną rewolucją. Cesarz upatrywał remedium z jednej strony w petryfikacji systemu feudalnego, z drugiej przeprowadzaniu centralistycznych „reform”, skupiających władzę polityczną, wojskową, religijną, ekonomiczną i administracyjną w Addis Abebie. Największym błędem cesarza, w kraju licznych językowych, etnicznych i plemiennych odrębności, była decyzja o likwidacji wielowiekowych odrębnych instytucji i włączenie w struktury administracji państwowej. Kraj został przygotowany do przejęcia władzy przez komunistów rękami samego cesarza. Wystarczyło zmienić szyld.