dominacja komunizmu w świecie

Walka z okupantem

Głównym konkurentem do miana siły mogącej w przyszłości wyzwolić Jugosławię spod okupacji były Królewskie Wojska Jugosławii w Ojczyźnie, tzw. czetnicy (utworzone w środkowej Serbii, niemal nazajutrz po kapitulacji, przez pułkownika armii jugosłowiańskiej Dragoljuba Mihajlovićia). Wierni przebywającemu na emigracji w Londynie królowi i mający oficjalne poparcie zachodnich aliantów, a nawet Związku Sowieckiego, czetnicy reprezentowali jednak poglądy wielkoserbskie, co nie mogło zyskać uznania wśród pozostałych nacji tworzących Jugosławię. Byli oni zwolennikami restauracji Jugosławii w przedwojennym kształcie oraz utrzymania monarchii, dodatkowo stali na stanowisku ograniczenia działań zbrojnych, by nie prowokować okupantów do akcji odwetowych przeciwko ludności cywilnej. Pomimo rozbieżności ideologicznych obie strony próbowały rokować możliwość ewentualnej współpracy, jednak rozmowy przeprowadzone w październiku 1941 r. zakończyły się niepowodzeniem. Miesiąc później doszło już do pierwszy poważnych starć między czetnikami a partyzantami Tity, otwierając tym samym kolejny front faktycznie trwającej w tym czasie wojny domowej.

Monarchiści Mihajlovićia, upatrując w komunistach zagrożenie dla własnych planów powojennej Jugosławii, zdecydowali się nawiązać kontakty z kolaboracyjnym reżimem generała Milana Nedićia (marionetkowego państwa w Serbii), a także włoskimi wojskami okupacyjnymi, zyskując ich wsparcie w walce z partyzantką Tity. Był to strategiczny błąd, powodujący późniejszą kompromitację ruchu czetników w oczach aliantów, który został skrzętnie i ochoczo wykorzystywany przez komunistyczną propagandę. Jej wpływ znacząco ograniczał rozwój ruchu czetników, przez co w szczytowym momencie dysponowali oni siłą ok. 100 tysięcy żołnierzy, niemal trzykrotnie mniejszą od komunistycznych partyzantów Tity. Nie może zatem zbytnio dziwić fakt, że główny ciężar walki, a później także wyzwolenia kraju spoczął na barkach tych drugich.

Wraz ze wzrostem liczebności armii partyzanckie rosło także znaczenie polityczne samego Tity, co znalazło swój wyraz w proklamowaniu w wyzwolonym przez partyzantów Bihaću Rady Wyzwolenia Narodowego Jugosławii, tzw. AVNOJ. Zrzeszała ona 54 ugrupowania antyfaszystowskie i sympatyzujące z ruchem komunistycznym. Jednak, co ważniejsze, nie znalazła się w jej składzie reprezentacja jedynej uznawanej przez rząd na emigracji legalnej armii - czetników. Oznaczało to dalszą marginalizację monarchistów, czego potwierdzeniem stała się oficjalna rewizja dotychczasowego stanowiska zachodnich aliantów, którzy po Konferencji Wielkiej Trójki w Teheranie jasno zasygnalizowali poparcie dla Ludowowyzwoleńczych Oddziałów Josipa Broz Tity, poprzez wysłanie do nich misji wojskowej.

Będący od tego momentu panami sytuacji komuniści przystąpili do energicznych działań na rzecz wyzwolenia terytorium Jugosławii. Korzystali przy tym ze wsparcia walczących we Włoszech oddziałów anglo-amerykańskich. Do jesieni 1944 r. opanowali już 2/3 kraju, działając metodą faktów dokonanych i organizując na wyzwolonym obszarze zaczątki administracji. W październiku, wspólnie z jednostkami Armii Czerwonej, wyzwolono Belgrad, a Tito ogłosił przemianowanie Oddziałów Ludowyzwoleńczych na Armię Jugosłowiańską, która u boku Sowietów walczyła później na terenie Węgier oraz u boku aliantów zachodnich w północnych Włoszech.